niedziela, 8 maja 2016

Butter chicken - indyjska potrawa z kurczaka w aromatycznym sosie

To danie zrobiłam ostatnio gdy byłam u rodziców. Właśnie oglądaliśmy Master chefa juniora i ja lekko rozżalona, że nie gotuję tak dobrze, jak niektóre dzieciaki w tym programie stwierdziłam, że na drugi dzień zrobię coś fajnego na obiad. Przeglądając przepisy stwierdziłam, że mam ochotę na aromatyczną kuchnię indyjską i wybór padł na butter chicken. Wyszedł bardzo dobry, sos dzięki dużej ilości aromatycznych przypraw jest naprawdę cudowny, chociaż prawdopodobnie nie aż na miarę Master chefa xD. Takiego kurczaka możemy podać razem z ryżem zabarwionym kurkumą (wygląda wtedy jeszcze bardziej orientalnie). 
Przepis powstał ze miksowania kilku znalezionych w sieci przepisów na to danie :)

Składniki:
(na 3-4 porcje)
0,5 kg piersi z kurczaka
170 g gęstego jogurtu naturalnego
2 łyżki soku z cytryny
łyżeczka imbiru
2 łyżki mieszanki przypraw garam masala
2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
3 łyżki masła klarowanego
płaska łyżeczka cynamonu
1/5 łyżeczki kardamonu
2 goździki
3 pomidory
łyżka koncentratu pomidorowego
250 g śmietany 30%
1/2 łyżeczki kurkumy
sól, chili o smaku

Wykonanie:
W sporej misce mieszamy składniki na marynatę do kurczaka: jogurt naturalny, sok z cytryny, imbir, czosnek, garam masala oraz sól i pieprz do smaku. Do marynaty wkładamy kurczaka pokrojonego w w kostkę i mieszamy, aby marynata pokryła wszystkie kawałki kurczaka i odstawiamy na kilka godzin (najlepiej na całą noc).
Następnego dnia kurczaka wykładamy na blachę do pieczenia i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około 15 minut (można go też obsmażyć na patelni). 
Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i zmiksować. 
Na dużej patelni lub garnku roztapiamy masło, dodajemy cynamon, kardamon i goździki. Po minucie dodajemy zmiksowane pomidory i koncentrat. Smażymy na niewielkim ogniu przez około 20 minut. Dodajemy upieczonego kurczaka oraz śmietanę. Gotujemy kolejne 20 minut. Danie doprawić ewentualnie do smaku. Podawać z ugotowanym na sypko ryżem, który można zabarwić kurkumą. 

SMACZNEGO :)

sobota, 7 maja 2016

Najlepsze ciasto pierogowe

Już ostatnio wspominałam na moim fanpagu na fb, że odkryłam najwspanialsze ciasto na pierogi. Takie które nie lepi się do stolnicy, jest elastyczne, ale przy tym bardzo wytrzymałe no i bardzo fajnie się z nim pracuje. Bardzo ważna dla niego jest temperatura wody, która musi być bardzo ciepła, aby ciasto zrobiło się odpowiednio elastyczne (rzecz nauczona na warsztatach kulinarnych) no i odpowiednie proporcje. Farsz natomiast można zrobić, jaki kto lubi. My robiłyśmy trzy rodzaje farszu: 1. szpinak + ser feta 2. całe kawałki kiwi 3.  ser z cynamonem i wszystkie pyszne.






















Składniki:
(na około 60 sztuk pierogów)

3 szklanki mąki pszennej
1 szklanka bardzo ciepłej wody
1 łyżka oleju
pół łyżeczki soli

Wykonanie:

Woda do pierogów musi być bardzo ciepła. Najlepiej ją zagotować, a potem odstawić na około 3 minuty, wtedy powinna mieć odpowiednią temperaturę (taką, żeby była rzeczywiście bardzo ciepła, ale żeby już się nią nie poparzyć). 
Mąkę wysypać na stolnicę. Dodać sól oraz powoli dodawać wodę jedną ręką wyrabiając ciasto. Na koniec dodać łyżkę oleju. Ciasto wyrabiać dość długo, aż stanie się elastyczne (ja wyrabiałam około 10 minut). Następnie ciasto uformować w kulkę i odstawić po przykryciem (żeby nie wyschło) na pół godziny, aby odpoczęło. Po tym czasie ciasto jeszcze kilka razy zagnieść, podzielić na 3 części. Każdą po kolei cienko rozwałkowywać po czym wykrawać kółka (najlepiej za pomocą dość szerokiej szklanki). Na każde kółko nałożyć po łyżeczce farszu i sklejać. 

SMACZNEGO :)

wtorek, 3 maja 2016

Ciasto marchewkowe

Uwielbiam marchewkowe ciasta. Przepis na takie ciasto jest zapisane w starym zeszycie z przepisami mojej mamy i pamiętam, że czasami je robiłam i bardzo je lubiłam (chociaż moi znajomi byli zawsze bardzo zaskoczeni ciastem z warzywem). Jednak że akurat nie miałam zeszytu mamy pod ręką, to tym razem do wykonania tego ciasta skorzystałam z przepisu z bloga Poezja Smaku. Wyszedł bardzo dobry. Puszysty, wilgotny. Mniam :) Ciekawostką dla mnie był krem ze słonego serka, którego nigdy wcześniej nie jadłam, ale okazało się, że krem jest również przepyszny i idealnie pasuje do tego ciasta (w planie mam używanie takiego kremu również do innych wypieków). 

Składniki:
1,5 szklanki startej marchewki (ok.3-4 marchewki)
1,5 szklanki mąki
4 jajka
1 szklanka oleju
1 szklanka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka sody
1 łyżeczka cynamonu

Wykonanie:
Marchewkę zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.
Jajka ubić mikserem razem z cukrem przez około 3 minuty. Następnie, wciąż ubijając, powoli dolewać olej, a potem stopniowo mąkę wymieszaną z proszkiem i sodą. Dodać cynamon. Na końcu dodać odciśniętą startą marchewkę i wymieszać. 
Formę do ciasta (u mnie keksówka o wymiarach 35 x 12 cm) wyłożyć papierem do pieczenia i wylać do niej ciasto. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 50 minut (do suchego patyczka). 
Gotowe i wystudzone ciasto można polać polewą na bazie słonego serka:

POLEWA
2 łyżki masła
100 g słonego kremowego serka (u mnie Almette)
1 łyżka cukru pudru

Masło utrzeć mikserem. Dodawać po łyżeczce serka. Dosłodzić cukrem.

SMACZNEGO :)

przepis dodaję do  akcji:
Wiosenne słodkości 2016