Wołowina po Burgundzku
Pomysł zrobienia wołowiny po Burgundzku chodził za mną od momentu obejrzenia filmu Julie & Julia. Główna bohaterka filmu postanawia podjąć kulinarne wyzwanie i w ciągu 365 dni ugotować 524 dania z książki kucharskiej Julii Child. Sama zakłada bloga i dzieli się swoimi postępami z czytelnikami. Jedną z popisowych dań Julii jest Boeuf Bourguignon czyli właśnie wołowina po burgundzku, która wybitnie zapadła mi w pamięci.
Wołowina przygotowana w taki sposób jest mięciutka i przepyszna.
Inspiracja Kwestia Smaku
Składniki:
1,5 kg wołowiny (np. karczek, łopatka)
150 g wędzonego boczku
50 g masła
3 ząbki czosnku
3 marchewki
2 cebule
2 łyżki mąki pszennej
500 ml bulionu wołowego
500 ml czerwonego wytrawnego wina
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 listek laurowy
kilka gałązek tymianku oraz natki pietruszki
200 g małych pieczarek
Mięso pokroić w większą kostkę. Boczek w drobną kostkę. Na dużej patelni z grubym dnem wyłożyć boczek i powoli smażyć aż do zarumienienia. Wyjąć na talerz. Tłuszcz pozostawić na patelni.
Dodać połowę masła. Partiami obsmażać z każdej strony kawałki mięsa, po czym układać je na talerz.
Włożyć na patelnię resztę masła i podsmażyć starty czosnek, pokrojoną na plasterki marchewkę i drobno posiekaną cebulę. Posypać mąką, doprawić solą i pieprzem i jeszcze chwilkę przesmażyć.
Przesmażone składniki przełożyć do naczynia żaroodpornego. Dolać bulion, wino i koncentrat i przyprawy.
Piec w 150 stopniach przez około 3 godziny (zamieszać w połowie pieczenia).
Podsmażyć małe pieczarki w całości i dodać do gulaszu około pół godziny przez zakończeniem pieczenia.
Wołowinę można też przygotować dzień wcześniej, piekąc ją tylko przez 2 godziny. A w dzień podania piec kolejną godzinę.
Komentarze
Prześlij komentarz